Materac, czyli podstawa dobrego snu

Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz mawiają i jest w tym dużo prawdy. Nie tylko tej metaforycznej. Zatem, czy materac jest podstawą dobrego snu?

W ciągu ostatnich paru lat odwiedzaliśmy z Mateuszem wiele hoteli, mieszkań wynajmowanych przez Airbnb czy Booking. Zazwyczaj zasypialiśmy w nich jak dzieci, a dobudzić się rano było bardzo ciężko, bo  nasze ciała wręcz pragnęły pozostania w wygodnym łóżku. Swoją drogą najwygodniejsze było to w Albanii w hotelu Regina City, zaraz po nim łóżko w mieszkaniu z naszej ostatniej podróży do Como. Ale tam było wygodnie!

Jednak czy samo łóżko stoi za wygodą snu? Otóż przekonaliśmy się, że niekoniecznie.

Kilka miesięcy temu praktycznie codziennie budziłam się z bólem pleców. Pierwsze kroki jakie podjęłam to był lekarz. U ortopedy dowiedziałam się, że mam delikatne skrzywienie boczne kręgosłupa. Nie jest to powszechna skolioza, która bywa z tym mylona. Zalecenia: rehabilitacja, masaże i takie tam.
Pozostała jeszcze kwestia łóżka. Początkowo obwinialiśmy nie tylko nasz wysłużony już i zmęczony życiem materac, a całe łóżko.

Zmiany warto jednak wprowadzać po kolei, szczególnie, że rama łóżka którą mamy obecnie bardzo nam się podoba i przeglądając internetowe inspiracje tylko takie sztunie, które były zdecydowanie poza naszym budżetem wpadały nam w oko.

Wybór materaca

Zaczęliśmy od wyboru materaca. Kilka wycieczek do popularnych sklepów w których można się położyć, wypróbować i… nic. Musiałabym spędzić całą noc w takim sklepie, żeby móc faktycznie ten materac wypróbować 😄Od sklepów po targi, tak sobie jeździliśmy i nadal nic nie mogliśmy znaleźć – może było w nas za mało mobilizacji?

Na szczęście nastąpił przełom, trafiliśmy na producenta materacy PlantPur – tym razem w internecie. Zapoznaliśmy się z asortymentem, resztę dopowiedzieli nam pracownicy i w sumie wiedzieliśmy już mniej-więcej czego szukamy: twardszego piankowego materaca, z dobrą amortyzacją.
Wybór padł na zestaw PlantPur materac z pianki termoelastycznej z serii Natural – HR + pianka moletkowa (pianka poliuretanowa z dodatkiem oleju kokosowego) i na wierzch PlantPur Visco (termoelastyczna pianka Visco zawierająca do 50% olejów roślinnych o gęstości 50kg/m3 i grubości 3 cm). Taki zestaw to twardość H3/H4, czyli bliżej mu do twardego, niż miękkiego 😉Szybka decyzja, zamawiamy! (bo znowu będziemy odkładać ;))

Teraz po dwóch miesiącach testowania możemy wydać naszą opinię, a szczególnie ja i moje plecy. Ból jest zdecydowanie mniej dokuczliwy. Nie mogę mówić o cudownym ozdrowieniu, bo nie o to chodzi, jednak poranki są już dla mnie przyjemniejsze niż dotychczas. Myślę, że jak połączę to z wizytami u fizjoterapeuty, to efekt będzie już doskonały. Zresztą, nie tylko ja jestem zadowolona z materaca:

 

Materac dotarł do nas zwinięty jak naleśnik zapakowany próżniowo, więc transport nie sprawił najmniejszego problemu.
Zobaczcie sobie porównanie, jak bidnie wygląda przy nim jego poprzednik.

Sami się dziwimy, jak my mogliśmy tyle czasu wytrzymać z tym ochłapem pianki. Przecież sen jest tak ważny, bowiem w łóżku spędzamy niemal połowę naszego życia, a to jak się wyśpimy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Nie powinniśmy więc tego lekceważyć. My już swój błąd naprawiliśmy, a jak z Waszym wysypianiem się? Czy materac, na którym śpicie jest wygodny? Jeśli nie, to pora to zmienić 🙂