Myśleliśmy, że mamy sporo roślin w domu. Myliliśmy się. To, co zobaczyliśmy w prezentowanym dziś mieszkaniu zrobiło na nas wrażenie… i to nie byle jakie. Nie sądziliśmy, że ktoś może mieć takiego hopla na punkcie roślin. Zbierać znaczki, ok, ale kolekcjonować rośliny? Miejska dżungla. Ze spokojnym sumieniem możemy tak powiedzieć o tym mieszkaniu.

Właścicielem mieszkania jest amerykański reżyser – Hilton Carter. Zamieszkuje je ze swoją ukochaną, dwoma zwierzakami (w skład ekipy wchodzi również kot) i ok. 180 szt. małymi dziećmi w postaci roślin. Jednocześnie część mieszkania jest przestrzenią do wynajęcia – wykorzystywaną głównie do sesji zdjęciowych. Swoją drogą, ciekawa opcja na dodatkowe dolary 🙂

Sprawdzcie również jego profil Instagramowy:

https://www.instagram.com/p/BfVpXITl6QQ/

Można złapać się za głowę i stwierdzić „rany, ile to obowiązku? Przecież trzeba to pielęgnować non stop” i fakt, trzeba, ale właścicielom to zupełnie nie przeszkadza i jak twierdzą nie mają problemu z wyjechaniem na wakacje. Na samą pielęgnacje poświecają 3 do 4 godzin w tygodniu. Tragedii nie ma, a efekt rekompensuje! 👍🏻

A Wy? Lubicie rośliny? Dalibyście radę z taką kolekcją? 🙂

 

 

Publikacja za zgodą autora zdjęć: Hilton Carter

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?