Nowe życie szwedzkiej brzydoty

W ferworze przerabiania poprzedniej komody bez zastanawiania i chwili wytchnienia zabraliśmy się za komodę nr 2 (numer dwa, ale w ostatnich 30 dniach). Bohaterem, a konkretnie bohaterką dzisiejszego „odcinka” jest szwedzki brzydal (firmy Royal Board) z przełomu lat 70 i 80. Wcześniejsza wersja nam się zupełnie nie podobała, ale ujrzeliśmy w niej potencjał – ma…

Nowe życie / malowanie komody z prl

Po długiej przerwie w przerabianiu mebli zabraliśmy się za egzemplarz z lat 70, który przesiadywał w naszej piwnicy od zeszłej wiosny. Swoje wyczekała, więc najwyższa pora wziąć wałki w dłon i pora zmalować jej nowe życie. Komoda jak komoda, jedni stwierdzą, że superacka przed metamorfozą, inny zrobią kwaśną minę i powiedzą, że nie ma szans,…

Chorzy na remontoholizm

Dawno nie malowaliśmy STOP dawno nie mieliśmy dosyć STOP jednak nie sprzedajemy komody STOP Wiecie, że my lubimy zmiany. Prawda, że wiecie? Musicie już wiedzieć! Lubimy też malować, zmieniać, przestawiać (bliscy nas już nie rozumieją i podpinają to po chorobę). No chyba, że nie mamy siły nosić mebli to wtedy tylko malujemy. Ostatnio po kolejnych zmianach…