Gdzie się podziały… tamte metamorfozy… no właśnie! Gdzie te czasy – gdzie wałek i farba to nasi nieodłączni kompani. Trochę czasu minęło od naszej ostatniej metamorfozy, to wszystko za sprawą braku czasu, ale obiecujemy – poprawimy się! Będzie więcej metamorfoz. Aj promys!

Zapewne wielu z Was zastanawiało się jak wykonać metamorfozę na małej powierzchni. Nie wmawiajcie sobie, że się nie da. To możliwe i nic trudnego do wykonania. Przepis na nową komodę to po prostu odrobina chęci, cierpliwość, trochę folii malarskiej, farba, wałek i taśma(opcjonalnie) ☺️ Resztę wykonamy za sprawą siły mięśni i ciekawych pomysłów. Satysfakcja na koniec gwarantowana.

Dzisiaj pokażemy Wam jak krok po kroku dokonać metamorfozy komody w domowych warunkach według własnego projektu. Obojętnie co sobie wymyślicie, kolory, wzory, malowanie całości czy też połowy, zasady są takie same.

Tak więc zaczynajmy:

 

  1. Zdobycie bazy. Przedstawimy Wam naszą bazę. komoda z lat 60′. Na pierwszy rzut oka ładna, zgrabna, ale z bliska już nie jest tak kolorowo. Drzwiczki podniszczone, no i przydałoby się trochę polotu i finezji. A my lubimy jak się coś dzieje!
    malowanie komody
  2. Krok drugi to porządne wymycie mebla oraz zmatowienie malowanej powierzchni. Pamiętajcie – jeśli malujecie farbą na dany kolor to nie potrzebujemy zdzierać starych lakierów, wystarczy je zmatowić. Idealnie sprawdzi się gąbka ścierna lub papier. Granulacja np. p180. Ważne, aby nie zrobić w meblu ubytków od zbyt dużej granulacji.
    malowanie mebli
  3. Trójeczka to otłuszczenie, aby farba miała lepszą przyczepność i aby żaden brudek nam nie przeszkodził w malowaniu. Używamy do tego rozcieńczalnika lub benzyny ekstrakcyjnej.
    malowanie mebli
  4. W naszym przypadku krok czwarty to taśma. Tworzymy komodę geometryczną, więc taśma to bardzo ważny element do odcięć. My używamy Frogtape. Tak wiemy, jest droga – ale warta każdej wydanej złotówki. Przy niej mamy gwarancje, że farba nie „rozleje” się pod taśmą. Aa, i starcza na długo.
    malowanie mebli
  5. Zaznaczymy środki na szufladach (w naszym przypadku) i zaczynamy starannie obklejać malowany element.
    malowanie mebli
  6. Wybór wałka. To bardzo ważne, aby dobrać odpowiedni wałek. Musimy zdecydować o strukturze jaką chcemy uzyskać – czym krótsze włosi tym mniejsza struktura = gładsza powierzchnia. My wybieramy wałki z krótkim włosiem, wykonane np. z mikrofibry lub flokowane.
    malowanie mebli
  7. Farba to kolejny ważny element. Tutaj macie spory wybór na rynku. My malujemy farbami akrylowymi, które w większości nie wymagają podkładów (mówimy w większości, ponieważ wszystko zależy od koloru jaki kryjemy i jakim malujemy) oraz nie trzeba jej później zabezpieczać farbami bezbarwnymi. Od dawna używamy farb Benjamin Moore, ponieważ mają świetną paletę barw oraz krycie. W Łodzi możecie je dostać w Farby-Dekoracje.pl.
    malowanie mebli
  8.  Zabieramy się za malowanie według projektu. Pierwsza warstwa:malowanie mebli
  9. Oraz druga, finalna.malowanie mebli
  10. Po wyschnięciu pora na dwie warstwy drugiego koloru, w tym wypadku wybraliśmy Super White oraz Deep Mulberry.malowanie mebli
  11. Szuflady gotowe, otwory na gałki wywiercone, pora zabrać się za drzwiczki.
    malowanie mebli
  12. Najpierw pomalowaliśmy całe drzwi na kolor Deep Mulberry. Taki mieliśmy docelowo plan, ale czegoś nam brakowało i w trakcie zmieniliśmy nieco koncepcje. Dodaliśmy do niej więcej geometrycznych wzór, tak więc po wyschnięciu Deep Mulberry (patrzcie zawsze na instrukcje ile dana farba potrzebuje czasu do całkowitego wyschnięcia) wróciliśmy do białej farby i znowu zaczęliśmy bazgrać.

malowanie komody

13. Zobaczcie sami w jakich warunkach udało nam się pracować. Nie jest to zbyt komfortowe, ale da się 🙂

malowanie komody

14. Nasza komoda nie posiadała seryjnie uchwytów. Postanowiliśmy to zmienić. Jako fani złota oraz mosiądzu zamówiliśmy gałki Luciola u Plakton dla Domu. Zawsze sprawdzają się w naszych realizacjach. Z resztą oceńcie poniżej sami, czyż nie lepiej komoda prezentuje się z uchwytami?

uchwyty do komody

15. i przechodzimy do efektu finalnego. Uchwyty zamontowane, komoda pomalowana od frontu i wyczyszczona dookoła. Postanowiliśmy resztę komody zostawić w oryginale. Do całości domalowaliśmy również nóżki.

Jak oceniacie naszą metamorfozę? Udała się? My jesteśmy bardzo zadowoleni z uzyskanego efektu 🙂 Niebawem kolejna metamorfoza! komoda geometrycznakomoda geometrycznakomoda geometryczna komoda geometrycznakomoda geometryczna komoda geometryczna

Użyte materiały:

Taśma: Frogtape

Uchwyty: Planton Dla Domu: Luciola gałka mosiężna

Farba: Benjamin Moore: Super White ; Deep Mulberry 2069-10

  • Aśka Olszewska

    Bardzo fajnie to zrobiliście! Bardzo!

  • No i bosko 😉 Uwielbiam Wasze pomysły 🙂 I jeszcze te kapelusze! 😀 Komoda bardzo fajna, ja bym się chyba nie odważyła malować wzorkói, pewnie prędzej pomalowałabym całość na jeden kolor. Strasznie chciałam kiedyś spróbować swoich sił w renowacji. Szczególnie, że stworzyć coś samemu, odmienić to podwójna satysfakcja 🙂
    Pozdrawiam!
    Weronika

    • Super! Dziękujemy 🙂 Nie ma na co czekać, szukać bazy, najlepiej podniszczonej i próbować malować, jak widać wyżej -> to nic trudnego, serio 🙂 Nie zapomnij się później pochwalić! W razie pytań jesteśmy do dyspozycji.

  • komoda śliczna ale piesek piękniejszy 😉 bardzo ładnie zrobione wnętrze 🙂