Ostatnio mało się działo w naszym mieszkaniu tzn. mało Wam pokazywaliśmy zmian od czasu publikacji poprzedniej części „Projektu mieszkanie”, gdzie główną rolę zagrał „salun”. Okres wakacyjny był napięty jak plandeka na żuku, co wcale nie oznacza, że nie można dokonywać stopniowych zmian! A my przecież lubimy zmiany!

Wszystko zaczęło się od klasycznego przemeblowania, no bo co zrobić, aby szybko salon wyglądał inaczej? Opcji mieliśmy niewiele, więc pewnego poranka postanowiliśmy zamienić miejscami kanapę z komodą. Efekt nas w pierwszej chwili nie zadowolił, ale to za sprawą wiszących półek nad kanapą – a w nowej wersji tuż nad telewizorem. Chwilę pomieszkaliśmy w nowym układzie, aby sprawdzić czy nam to odpowiada. Po dwóch tygodniach zabraliśmy się dalsze zmiany, co poskutkowało falą zmian. Zdjęliśmy półki, mapę Łodzi i zajęliśmy się pięknymi dziurami na ścianie. Na szczęście farba nie jest taka stara, udało się ją zaszpachlować, punktowo pomalować i przetrzeć resztę ściany z brudu.

W pierwszej wersji wyglądało to tak:

https://www.instagram.com/p/BZWswqlhi9J/?taken-by=wnetrznosci_com

a chwilę później tak:

Niby okej, ale coś nam nie pasowało. Niby druga komoda pełniła kontynuacje pierwszej, ale to nie było to. Mieliśmy wrażenie, że zielona komoda traci trochę uroku, kiedy jest złączona z drugą. Jako prawowici miłośnicy złotych/mosiężnych dodatków stwierdziliśmy, że wprowadzimy kolejne zmiany i druga komoda musi się z nami pożegnać. Na jej miejsce przyjechał regał Ikea Vittsjo, który zaraz po odpakowaniu został potraktowany złotym sprayem w puszce – marki Champion, czyli najtańszym jaki dostaliśmy. Sprawdza się idealnie, szybko schnie, więc jeśli nie widać różnicy, to po co przezłacać tfuu, przepłacać?

źródło: ikea.pl
źródło: ikea.pl

Teraz kąt nabrał więcej światła i lekkości – czyli efekt osiągnięty. No dobrze, ale co z przeciwną, zieloną ścianą? Obrazy były zawieszone wokół telewizora, aby ten nie rzucał się tak w oczy, ale skoro już go tutaj nie ma? Dwa z nich przewiesiliśmy na pustą, biała ścianę obok stołu, a reszta wylądowała w sypialni (tutaj też pokażemy zmiany w niedalekiej przyszłości).

I co? Kolejne dziury… zupełnie jak na łódzkich drogach. Zatem kolejny raz szpachla w dłoń, zielone zaprawki i zaczynamy „projektować” ścianę od nowa. Skoro nie obrazy to co? Zachorowaliśmy na lustro Sunbeam, które już wcześniej chodziło nam po głowie, ale nie było na nie miejsca, a skoro teraz jedna ściana się zwolniła, to dlaczego nie? Trochę jak w kościele, ale co tam😂 Do głównego lustra zamówiliśmy z 9design jeszcze dwa kolejne, w prostej, minimalistycznej formie, aby nie było za goooło nad kanapą.

Salon w poprzedniej wersji:

Chorzy na remontoholizm

Jako maniacy i fani domowych dżungli nie mogło w salonie zabraknąć motywów florystycznych. Do kolekcji stale dochodzą nowe rośliny (a niektóre też odchodzą[*]😂), ale mimo wszystko, albo właściwie ponad wszystko zdecydowaliśmy się jeszcze na tropikalne zasłony z dekorujonline.pl

Efekt nas bardzo zadowolił. Pięknie komponują z zielenią jak i bielą, a po zasłonięciu całego okna mamy całą ścianę w dżungli. Całokształt dopełniły nowe firany ombre – mimo, iż nie jesteśmy fanami firan, to w tym przypadku dały radę 🙂

Cały czas brakuje tutaj kilka detali jak nowe osłonki na doniczki, czy dywan, na który nie możemy zdecydować się już od prawie roku, ale wszystko stopniowo.

Jak się Wam podobają zmiany? Wyszło na lepsze? A może woleliście starą odsłonę? Podzielcie się z nami swoją opinią. 

Produkty:

  • Lustro Kare Sunbeam – 9design.pl
  • Lustra Laforma – 9design.pl
  • Zasłony Nowe Bali i firany ombre – dekorujonline.pl
  • Regał Vittsjo – ikea.pl
  • Lampa podłogowa Owens – beliani.pl
  • Zielona farba Aura, kolor „Tucson Teal” – benjaminmoore.pl
  • Stolik kawowy – komitywa.com.pl
  • Bardzo fajny pomysł z tym regałem z Ikei – można tak sprayować w nieskończoność, gdy tylko przyjdzie fantazja. 😀